M
Michał
hace 26 días · Trening & Wydajność
lato i siłownia to słabe połączenie
Serio, nie wiem jak wy to ogarniecie ale ja w te upały na siłowni po prostu nie daję rady trenować tak jak bym chciała. Wczoraj po 20 minutach cardio miałam wrażenie że sala się kręci, a nawet nie było jakoś ekstremalnie gorąco — z 26 stopni może.
Nauczyłam się kilku rzeczy przez ostatnie tygodnie metodą prób i błędów. Po pierwsze trening rano albo wieczór, nie ma innej opcji — te okna między 11 a 17 to dla mnie zabójstwo, nawet wewnątrz. Po drugie woda. Wiem że to oczywiste ale naprawdę piję teraz dużo więcej niż zimą i czuję różnicę. Zrobiłam eksperyment na sobie — raz poszłam słabo nawodniona i sesja była do niczego, drugi raz porządnie się nawadniałam od rana i jakoś żyłam. No i po trzecie — obniżyłam intensywność. Nie próbuję bić rekordów w lipcu. Wolumeny podobne ale ciężary z 5-10% mniejsze, krótsze tempa, dłuższe przerwy. I wiesz co, mięśnie rosną dalej, kreatyna robi swoje, nie trzeba się mordować.
Najgorsze jest to że po treningu w letnim upale nie mam apetytu na normalne jedzenie a przecież białko musi być. W sumie wtedy koktajl z whey to jedyna realna opcja bo przynajmniej da się przełknąć coś zimnego.

0 me gusta
3 comentarios